Clean Lyric
Paragraph Lyric
Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca
W poblad³ych nagle gwiazdach hej
W rosn¹cym gwarze miasta hej

Dzieñ siê budzi dzieñ ju¿ wstaje
Zegary dzwoni¹
Sk³óconym ludzkim myœlom
Sk³óconym ludzkim d³oniom
W rosn¹cym t³umie ludzi hej
Dzieñ wstaje dzieñ siê budzi hej

Dzieñ siê budzi
W niebie i w syren krzyku
W go³êbiach na chodniku
W gor¹cym znów chlebie
W marzeniach które w nocy
Przynosz¹ nam ch³opcy
Dziewczyny nios¹ na dó³
Dzieñ siê budzi ze snu

Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca
Jak swój pomiêdzy swemi hej
Dzieñ budzi siê na ziemi hej

Dzieñ siê budzi dzieñ ju¿ wstaje
Otwiera domy
Zabiera siê do pracy jak stary nasz znajomy
Czy zd¹¿y tak jak wczoraj hej
Ze wszystkim do wieczora hej

Dzieñ siê budzi
W niebie i w syren krzyku
W go³êbiach na chodniku
W gor¹cym znów chlebie
W marzeniach które w nocy
Przynosz¹ nam ch³opcy
Dziewczyny nios¹ na dó³
Dzieñ siê budzi ze snu

Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca

Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca

Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca

Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca
W otwartych oczach ludzi
W ulicach a¿ do koñca

Dzieñ siê budzi hej
Dzieñ siê budzi hej
Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca   W poblad³ych nagle gwiazdach hej   W rosn¹cym gwarze miasta hej      Dzieñ siê budzi dzieñ ju¿ wstaje   Zegary dzwoni¹   Sk³óconym ludzkim myœlom   Sk³óconym ludzkim d³oniom   W rosn¹cym t³umie ludzi hej   Dzieñ wstaje dzieñ siê budzi hej      Dzieñ siê budzi   W niebie i w syren krzyku   W go³êbiach na chodniku   W gor¹cym znów chlebie   W marzeniach które w nocy   Przynosz¹ nam ch³opcy   Dziewczyny nios¹ na dó³   Dzieñ siê budzi ze snu      Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca   Jak swój pomiêdzy swemi hej   Dzieñ budzi siê na ziemi hej      Dzieñ siê budzi dzieñ ju¿ wstaje   Otwiera domy   Zabiera siê do pracy jak stary nasz znajomy   Czy zd¹¿y tak jak wczoraj hej   Ze wszystkim do wieczora hej      Dzieñ siê budzi   W niebie i w syren krzyku   W go³êbiach na chodniku   W gor¹cym znów chlebie   W marzeniach które w nocy   Przynosz¹ nam ch³opcy   Dziewczyny nios¹ na dó³   Dzieñ siê budzi ze snu      Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca      Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca      Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca      Dzieñ siê budzi w kolorze s³oñca   W otwartych oczach ludzi   W ulicach a¿ do koñca      Dzieñ siê budzi hej   Dzieñ siê budzi hej
blog comments powered by Disqus Comments